Makowa Panienka

Czyli autoportret w makowym wydaniu.

Barcelona

Słoneczne wspomnienia w moim kadrze.

Pamiętnik.

Jak zacząć pisać swój własny pamiętnik.

23 lipca 2014

Cześć i czołem, spaghetti z pomidorem! 
Jestem czytelniczką wielu blogów, być może nie ujawniam się jako komentator, ale czytam zawzięcie sporo osób. Jednym z moich postanowień co do życia a w tym i prowadzenia bloga było podejmowanie wyzwań. Na pierwszy ogień wybrałam wyzwanie , której blog śledzę od pewnego czasu. Wyzwanie artystyczne i kreatywne. Podejmuję się i informuję o tym wszem i wobec bo to dodatkowo mnie zmobilizuje. 

Zadanie polega na 31 dniowym rysowaniu. Ma wyrobić nawyk i podszkolić. Dla mnie to przygoda. Ciekawa jestem co też będzie przychodzić mi w kolejnych dniach do głowy. No i rysowanie odpręża mnie jak mało co. Poniżej lista wyzwania, może też zechcecie wziąć w nim udział :).

Postaram się co kilka dni zamieszczać Wam rysunki :). Trzymajcie za mnie kciuki! I zachęcam do wzięcia udziału, kto wie co z tego wyjdzie.. ;) 

22 lipca 2014

Czerwień Rubinu

Autor: 
Cykl: Trylogia Czasu (tom 1)

Uwielbiam literaturę młodzieżową bowiem pozwala mi się zrelaksować, odprężyć nie przeciążając zwojów mózgowych. 
Czasami mam tak, że jak książka ma milion pozytywnych opinii, to mnie albo średnio się podoba, albo wcale. Bałam się, że tu będzie podobnie, ale na szczęście podzielam zachwyty nad nią.

Książka wciąga od pierwszych stron. Dawno nie dałam się tak pochłonąć lekturze. Czytało się ją szybko z dużą przyjemnością. Historia jest ciekawa, toczy się w fajnym tempie, bohaterowie mogliby być lepiej zarysowani, ale liczę, że lepiej ich poznam w kolejnych tomach, bo już sięgam po drugi. 
Książkę polecam, jeśli chcecie się oderwać od rzeczywistości, spędzić miło czas z ciekawą przygodą.


P.S. Moim chronografem są książki. Też jestem podróżnikiem nie tylko w czasie, ale i przestrzeni.

8/10

tags: książki młodzieżowe, literatura młodzieżowa, czerwień rubinu, trylogia czasu, chronograf, lekka książka, dobra książka na popołudnie, książki dla dziewczyn

20 lipca 2014


Na początek kilka informacji, co się działo i co się dziać będzie. Czyli wspominki i zapowiedzi.

4 czerwca 2014

Moi Kochani Czytelnicy! 
Ostatnio rzadko pojawiały się notki, swoje 100happydays też zaniedbałam, a dlaczego o tym pokrótce niżej.


Wiem, że jest już czerwiec i pracę magisterską powinnam mieć już dawno skończoną, ale jestem leniem i nie mam, a termin, mnie mocno goni. Do tego pracuję i ogarniam życie (w sensie dom i męża :D ). Czasu ledwie starcza mi by oddychać, a co dopiero na pisanie czy tworzenie. Gdy wyłapię wolną chwilę w autobusie czy kolejce gdzieś - czytam i ot tyle moich przyjemności (no poza jedzeniem omomomomom). 
Gdy zakończę studia, wracam z zdwojoną siłą, bo w mojej głowie kłębowisko pomysłów, więc do owocnego przeczytania.

Ela
P.S. Trzymajcie kciuki! 

25 maja 2014

Cześć, tu [kliku klik] pisałam Wam o tym, że podjęłam się akcji #100happydays. Obiecałam na blogu co dziesięć zdjęć pokazywać Wam je tu, no bo nie każdy przecież ma instagram. I oto pierwsza dziesiątka!

#1day
Poranny pocałunek z mężem. Chyba nie ma cudowniejszej rzeczy na całym świecie niż budzić się obok tej ukochanej osoby. To moja radość każdego dnia. Największa. 

#2day
Od pewnego czasu staram się być aktywna fizycznie. Ćwiczenia dają mi radość w trakcie i po, nie mówiąc jak cieszą ich efekty. 

#3day
Muzyka w moim życiu odgrywa bardzo ważną rolę. Inspiruje mnie. Wprawia w miliony nastrojów w tym i w radość. 

#4day
Rysowanie jest obecne w moim życiu od zawsze. Malowałam na czym się dało i kiedy się dało. Kocham to. Gdy zatapiam się w rysunku jestem w swoim świecie.

#5day
Chusta od męża, którą otuliłam się w chłodny dzień. Pełna kwiatów i motyli w moim ulubionym kolorze. 

#6day
Konwalie. Kwiaty kojarzące mi się z moim dzieciństwem. Beztroską. Podarowane przez Ukochanego, zupełnie bez powodu. 

#7day
Uwielbiam malować paznokcie. I lubię gdy są pomalowane tak jak mi się podoba.

#8day
Coponiedziałkowe oglądanie "Gry o Tron" z mężem. Jeden z moich ulubionych seriali! 

#9day
Mam małego bzika na punkcie artykułów papierniczych. Tym piórem od miesiąca zapisuję swe sekrety. Jest śliczne i do tego dodaje pisaniu charakteru. 

#10day
Kocham jeść. Jedzenie daje mi wiele radości. Na zdjęciu pyszna sałatka zabrana do pracy.